Autor: adw. dr Gabriela Więckowska

Adwokat | Doktor Nauk Prawnych | Założycielka Kancelarii

Przedsiębiorca proponuje umowę o służebność przesyłu? Sprawdź, na co zwrócić uwagę

Wizyta przedstawiciela firmy energetycznej, gazowniczej czy telekomunikacyjnej z propozycją podpisania umowy bywa dla właściciela nieruchomości zaskoczeniem. Dokument jest często przedstawiany jako czysta formalność – „trzeba podpisać, bo inwestycja i tak powstanie”. W rzeczywistości właściciel gruntu w Krakowie i okolicach ma znacznie więcej możliwości, niż mogłoby się wydawać, a pierwsza propozycja przedsiębiorcy rzadko jest tą najlepszą z możliwych.

Czy zgoda na służebność przesyłu jest obowiązkowa?

Wielu właścicieli działek zakłada, że skoro firma przesyłowa już zdecydowała się na konkretną lokalizację, sprzeciw nie ma sensu. To błędne przekonanie. Współczesne przedsiębiorstwa – w przeciwieństwie do praktyki sprzed lat, gdy infrastrukturę stawiano bez żadnych negocjacji – muszą działać w granicach obowiązującego prawa, a właściciel nie jest zobowiązany do automatycznego podpisania proponowanej umowy.

Znaczenie ma tu wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. (sygn. P 10/16), który uznał za niekonstytucyjną wieloletnią praktykę uznawania, że przedsiębiorstwa przesyłowe mogły nabywać służebność przez zasiedzenie w okresie przed 2008 r. Trybunał jasno wskazał, że prawo własności może być ograniczone jedynie na podstawie ustawy zawierającej zamknięty katalog ograniczonych praw rzeczowych – a nie w drodze praktyki sądowej opartej na analogii. Dla właścicieli nieruchomości, na których od lat stoją słupy energetyczne czy inne urządzenia bez uregulowanej podstawy prawnej, wyrok ten otwiera realną drogę do żądania odszkodowania oraz wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu.

Co się dzieje, jeśli odmówisz podpisania umowy

Odmowa zgody na proponowane warunki nie jest działaniem bez konsekwencji, ale też nie zamyka sprawy automatycznie na korzyść przedsiębiorcy. Jeśli właściciel nie zgodzi się na umowę, firma przesyłowa ma do dyspozycji procedurę tzw. „małego wywłaszczenia” – może zwrócić się do starosty z wnioskiem o ocenę, czy planowana inwestycja jest zgodna z prawem i czy uzasadnia ją interes publiczny. Jeśli organ wyda decyzję pozytywną, może administracyjnie ograniczyć sposób korzystania z nieruchomości, co w praktyce zmusza właściciela do zaakceptowania inwestycji – ale wciąż za odpowiednim wynagrodzeniem.

Sam fakt, że taka procedura istnieje, nie oznacza jednak, że warto się poddać już na etapie pierwszej rozmowy z przedstawicielem firmy. Czasowe wstrzymanie się z podpisaniem dokumentu i sygnalizowanie gotowości do negocjacji zwykle wzmacnia pozycję właściciela i pozwala wynegocjować lepsze warunki, niż te zawarte w pierwszej propozycji.

Na co zwrócić uwagę w treści umowy

Umowa o służebność przesyłu powinna jasno określać prawa i obowiązki obu stron – nie tylko uprawnienia przedsiębiorcy. Przed podpisaniem warto przeanalizować kilka kluczowych elementów:

  • Przebieg trasy – czy infrastruktura (np. linia wysokiego napięcia) musi przebiegać akurat w zaproponowanym miejscu, czy istnieje wariant mniej uciążliwy dla działki.
  • Zasady dostępu – czy zakres uprawnień firmy do wchodzenia na teren w celu napraw i konserwacji nie jest zbyt szeroki.
  • Charakter inwestycji – czy urządzenia mają charakter stały, czy tymczasowy.
  • Procedury awaryjne – czy umowa przewiduje, co dzieje się w razie awarii, konieczności wycinki drzew czy rozbiórki ogrodzenia.
  • Koszty – właściciel nie powinien być obciążany kosztami posadowienia, modyfikacji czy demontażu urządzeń, skoro nie jest inicjatorem inwestycji.

Pominięcie któregokolwiek z tych punktów może skutkować tym, że formalnie zgodna z prawem umowa w praktyce znacząco ograniczy właścicielowi możliwość swobodnego korzystania z własnej nieruchomości na lata.

Jak wycenia się wynagrodzenie za służebność przesyłu

Kodeks cywilny przewiduje, że w przypadku braku zgody na zawarcie umowy, służebność przesyłu może zostać ustanowiona przez sąd – ale zawsze za odpowiednim wynagrodzeniem (art. 305² k.c.). Ta sama logika powinna obowiązywać przy ustalaniu wynagrodzenia w umowie podpisywanej dobrowolnie.

Na wysokość wynagrodzenia wpływają przede wszystkim:

  • lokalizacja nieruchomości i konkretne umiejscowienie urządzeń przesyłowych,
  • zakres zajętego terenu wraz ze strefą ochronną,
  • trwałość i nieodwracalność wprowadzanych zmian na działce.

Warto przed podpisaniem umowy sprawdzić ceny rynkowe podobnych nieruchomości w okolicy i ocenić, czy proponowana kwota stanowi realną rekompensatę, a nie jedynie symboliczny gest. W przypadku trudności z samodzielną oceną pomocna bywa konsultacja z rzeczoznawcą majątkowym – szczególnie w przypadku działek na terenach o wyższej wartości rynkowej, do których należy wiele lokalizacji w Krakowie i okolicach.

Umowa to nie wszystko – co z przeszłym korzystaniem z gruntu

Podpisanie umowy o służebność przesyłu reguluje sytuację na przyszłość, ale nie zamyka tematu lat, w których urządzenie mogło już stać na działce bez żadnej podstawy prawnej. Jeśli infrastruktura przesyłowa istniała na nieruchomości wcześniej, a przedsiębiorca dopiero teraz proponuje formalizację stanu prawnego, właściciel może mieć dodatkowo prawo do odrębnego roszczenia o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z gruntu za okres, który upłynął przed podpisaniem umowy. To roszczenie jest niezależne od wynagrodzenia za samą służebność i warto je zgłosić, zanim ostatecznie uregulujemy sprawę na przyszłość.

Dlaczego nie warto podpisywać umowy „od ręki”

Negocjowanie umowy o służebność przesyłu to proces, który wymaga wiedzy o aktualnym orzecznictwie i realiach rynkowych – a skutki podpisanego dokumentu są zwykle trwałe i trudne do późniejszej zmiany. Brak przygotowania na etapie rozmowy z przedstawicielem przedsiębiorcy może oznaczać akceptację zapisów, które przez lata ograniczają sposób korzystania z nieruchomości, a wynagrodzenie pozostanie znacznie niższe od tego, co można było realnie wynegocjować.

Zanim podpiszesz jakikolwiek dokument, warto skonsultować jego treść z prawnikiem znającym specyfikę takich spraw oraz lokalny rynek nieruchomości – szczególnie jeśli działka znajduje się w atrakcyjnej lokalizacji w Krakowie lub jego okolicach, gdzie wartość gruntu, a tym samym i wysokość należnego wynagrodzenia, bywa znacznie wyższa niż na terenach wiejskich.